
Edmond M. - Domorosly poeta tragiczny. Wieczory autoromantycznych uniesien konczy wykradaniem narcyzow oraz pozorowaniem smierci lezac nad strumieniem, z niedopalona fajka w dloni, pozerany przez robaki. Oderwany od posilku by penetrowac dusze i cial mlodych otwory koncerzem zamilowania do wlasnego miesa.
Z frasunkiem ofiarowuje dyletantom talerze-stymulatory
by osmielic krypto-kanibali do wyjscia na ulice.
Jedzmy swoja milosc.
[link] "plates-for-crypto-cannibals'
[link] 'Embryo
[link] 'Stingerland'
[link] 'Ikona'
[link] 'Black Sun 2'

Katarzyna J. pseudonim roboczy `adephaga`.
W pewnych środowiskach znana także jako Raula,
dziewczyna jednej muślinowej pończochy i blond peruki.
Lekka nerwica. Napady apatii i nadpobudliwości.
Zaawansowany masochizm, sadyzm - work in progress.
Jej pozbawione medycznej dokumentacji rozdwojenie jaźni
spowodowane zostało urazami mechanicznymi lewego ucha. A może uda. Lubi mówić o sobie w rodzaju męskim.
Chłopców ćwiartuje i wkłada pomiędzy kartki licznych pamiętników. Zasuszonych wkłada w klaser. Zbiera gumowe gepardy i kapelusze.
[link] 'Boski Wiatr'
[link] 'Gorki'
[link] "Platki'
[link] 'To Proste'

Archibald "Archie" des Esseintes - aspołeczna depresyjno-maniakalna jednostka, sypia w szklanej trumnie, uzależniony od medykamentów i spirytusu miewa halucynacje i wizje na tle sakralnym, estetycznym i erotycznym. W Wieku trzech lat rzekomo widział boga. Wychowywany w atmosferze chorej religijności, podejrzewany był kilkakrotnie za próby duszenia różańcem - zarzutów jednak nie udowodniono. Wykształcił obsesje dotyczące trumien, śmierci i napięć między seksem a liturgią. Fetyszysta krucyfiksów i lateksu kolekcjonuje przedstawienia męczeństwa św. Sebastiana, suprematyczne płótna rosyjskie oraz sztukę schizofreników. Znany z chirurgicznej precyzji i zimnego wyrachowania. Dekadent i romantyczny nihilista, znany z psucia dobrych nastrojów i gaszenia uśmiechów. W młodym ciele, żywy trup.
[link] 'Blue Hunter'
[link] 'funeral-of-hearts-and-fires'
[link] 'death is fun'
[link] 'call the ambulance please'

Berenjena D.-Wybitna młoda artystka, mistrz stwarzania pozorów/mistrzyni niepozornosci. Charakter pozbawiony brutalnosci i wulgarności, swoje psychopatyczne wizje, paranoiczne sny, mentalne wnętrzności umiejętnie przetwarza na proste prace, rysowane jedna kreską, podkreślone jednym kolorem, wykonane jakby nieumiejętnie[?] dające widzowi mnogość interpretacji. Fascynat wystających kości, obsesji, jezyków obcych, drastycznych subtelności i głośnej ciszy.W życiu codziennym obarczona syndromem matki teresy.
[link] 'S'
[link] 'fasen'
[link] 'bynture'
[link] 'klamd'

Lucjan J. właśc. Lucjan Vincent Jourgensen (ur. 4 marca 1988 w lublinie) - seryjny morderca, schizofrenik. Lubujący się w pryszczatych młodzieńcach szybko zdobywa kolejne ofiary i sieje postrach wśród matek. Obserwator, bawiący się w psychoanalizę stojąc na przeciw ciebie zostaje niezauważony. Nihilista wąchający kwiaty, szarooki paradoks, samotnik w czarnych spodniach z raną na łokciu.
[link] 'Lucjan i Lucjan'
[link] 'meat'
[link] 'swinia'
[link] .pies'
[link] 'touch me I'm sick'

Andriej A. Kalasznikov , 'wieczny student' ze stolicy, małomówny:
mówią, że to gbur i mruk. Nikt nie wie, skąd bierze pieniądze na utrzymanie, a jednak może pozwolić sobie czasem na drogie papierosy.
Widują go na mieście jak gra w bierki sam ze sobą i karmi chodniki,
a w domu hoduje Łabędzie w rurach kanalizacyjnych.
Na kolację zawsze wpierdala parówki, ma ich pełną lodówkę.
co rano, zimną wodą, obmywa twarz w umywalce i spogląda w lustro z obojętnością.
Wie już, że wieczorem wykrzywi ją grymas rozkoszy.
A nastepnego dnia miasto znów zbudzi krzyk osieroconej matki.
Tak.
[link] 'fuck me''
[link] 'Leech'
[link] 'Weltschmertz'
[link] 'Candy skull'

Juliusz T, pseudonim Martwy - szlachcic ukrainskiego pochodzenia, doskonale wyksztalcony, esteta, libertyn i psychopata seksualny,pederasta, sadysta, amatorski chirurg; ulubione narzedzia zbrodni: siekiera, garota, brzytwa i szlifierka katowa. Lubi piegowatych chlopcow niekoniecznie podmytych o drobnej budowie ciala, jasnej i gladkiej skorze. Najchetniej niebieskookich. Laureat statuetki im.doktora Lectera za caloksztalt tworczosci. Morduje z papierosem w zebach.
[link] 'the hunger'
[link] 'black lotus'
[link] 'transgressive act'
[link] 'male sekxuality: headless 2'
[link] 'I like myself'
[link] 'katharsis'
[link] 'the grudge'

Ssselena - Fascynatka anatomii marzaca o posiadaniu na wlasnosci czyjegos szkieletu, niestety do tej pory nie znalazla dawcy. Panicznie bojaca sie swojego tetna, nie moze spac gdy czuje bicie swojego serca. Zglebiajaca ludzka psychike, czasem poznaje ludzi tylko po to zeby zrozumiec ich odmiennosc. Analizuje kazda minute swojego zycia, posiada cudze doswiadczenia, czesto sni o swojej smierci. Nieznoszaca stagnacji, wciaz szukajaca, bardzo szybko sie wszystkim nudzi. Kolorystyczna analfabetka zyjaca rysowaniem, nielubi swoich prac uwazajac je za pretensjonalne. Emocjonalna ekschibicjonistka, ze sklonnosciami do masochizmu. Czesto przesiaduje w pubach z papierosem zrosnietym z jej reka i zniesmaczona oglada nieswierze mieso.
[link] 'inside'
[link] 'miecho'
[link] 'bath'
[link] 'my dream'

Tom Bardamu - ur.1883 - zm.2009. Filozof, rysownik i eseista. Filozofie studiował na Cambridge, psychologie w Wiedniu, sztukę w Paryżu. Współzałożyciel Zurychskiego Kabaretu Voltaire. Jego przeżycia wojenne zainspirowały powieści Haska i L.F.Celine'a. W filozofii cynik i nihilista, prorokujący rychły koniec cywilizacji europejskiej. W twórczości artystycznej świadomy prymitywista, tworzący wizje osobistych apokalips. Osobiście, według wszelkich sprawozdań, niezwykle miły i uroczy człowiek. Jean Cocteau miał powiedzieć o nim - 'Bardamu jest w porządku'. William Burroughs miał wyrazić opinie, że 'można z nim konie kraść'.
W 2009 roku został zastrzelony w nieszczęśliwym wypadku w czasie alkoholowej libacji. David Lynch który spotkał się z nim tuż przed śmiercią twierdzi, że Bardamu przewidział to wydarzenie.
Mimo dobrze udokumentowanego życia (ponad 100,000 listów) istnieją pewne tropy które wskazują, że Bardamu nigdy nie istniał, a był jedynie żartem amerykańskiego pisarza Thomasa Pynchona.
[link] 'Goodnight Kiss'
[link] 'Separation of Soul and Flesh'
[link] 'Where Joy Dwells'
[link] 'Overcoming The Mother'

Zizel Padlinus 'z Pamietnika':
"Poznaliśmy się niespełna dwa i pó roku temu Bugus był opiekunem na obozie wędrownym a ja spacerowałam jak co dzień z pieskami po lesie, ugodzony strzałom amora padłem jak kafka w jeżyny, zamroczony i bezbronny czekałm na mojego wybranka, minęła cała wieczność kiedy dane mi było zawiesić me wątłe ciałko w ramionach Bogusa, jego błękitne oczka przeszyły mie na wskroś, pozwoliłem sobie na odrobione szaleństwa i zanóżyłm moje dłonie we włoskach Bogusa, perełka podarowała mi w ten przełomowy dzień bukiet swoich warg, skrzyżowaliśmy błogie spojrzenia, od tej pory byliśmy nierozłączni. O poranku Bogus parzył świeżo zmielona kawę i do południa czytaliśmy prasę codzienną, nazywałem go swoim Pączusiem miał fenomenalne wyczucie smaku, robił najlepsze puree ziemniaczane i sos czosnkowy na świecie kucharzyliśmy kiedy była okazja a w niedzielę zabierał mnie na konne przejażdżki albo do rodziców na domowe wypieki tato Bogusa raczył nas biszkoptem z wiśniami i gorącą czekoladą absolutnie wspaniały człowiek kolekcjonował znaczki i stare czasopisma ogrodnicze zaszczepił w nas miłość do wędkowania wtedy po raz pierwszy poczułem się akceptowany i potrzebny mojemu Kurczaczkowi marzyliśmy o podróży w nieznane codziennie odkrywaliśmy zapomniane zwyczaje i świętowaliśmy dnia nastepnego puszczaliśmy wianuszki w noc świętojańską i latawce nad brzegiem morza już po tygodniu znajomości w pamięci pielęgnowałem mapę ciałka Bogusa żyliśmy bez konfliktów niepotrzebnych sprzeczek Placuszek pracował wieczorami nad własnym tomikiem wierszy a po północy recytował mi do uszka wybrane fragmenty i karmił twarożkiem mówiłem do niego mój Kotlecikowi Królewiczu i wkładałem okruchy herbatników do pepuszka robiliśmy wszystko razem i byliśmy dla siebie wszystkim nie zapomnę wspólnych kapieli w zupie cebulowej i rozmów do białego rana przy kominku zawsze czekał na mnie z bukietem polnych kwiatów i łakociami wspólnie projektowaliśmy nasz własny dom z ogrodem warzywnym i szklarnią przyrządzaliśmy posiłki potrafiliśmy cały dzień całować się namiętnie i studiować filozofię starożytnych Greków dla mojego Smakołyka zmieniałem jadłospis ponieważ po pomidorkach dostawał zatwardzenia z kolei Bogus zrezygnował dla mnie z soli i pikantnych przypraw każdej jesieni Szyneczka reperowała rowery i jeździliśmy na grzybobranie potem Bogus siadał pod brzozami i grał na gitarze tylko dla mnie i tylko piękne melodie w pierwszą rocznicę tato Bogusza kupił nam komplet srebrnych sztućców i mikrofalówkę a Mielonkowy Promyczek upiekł pięciopiętrowy tort waniliowy z brzoskwiniami lubiliśmy słodycze i rozpoznawanie gwiazdozbiorów pasował do mnie jak nikt inny był mityczną drugą połówką jabłka Heraklesem Sedesem z Klozetu pisaliśmy do siebie listy sokiem z cytryny zawsze wszystko go bawiło i interesowało co sobotę wycierał półkę z książkami kucharskimi potem zmieniał olej we frytkownicy przykrywał mnie własnym płaszczem gdy zasypiałem na ławce w parku zimą ogrzewaliśmy się herbatą z miodem i graliśmy w bierki albo rozwiązywaliśmy rebusy to były czasy wolności i swobody śniadań do łóżeczka i kolacji przy świecach w dniu naszego ślubu nasmarowałem Bogusa kremem miętowo-pieczarkowym w dupke powtykałem suszone daktyle śliwki maczane w sosie musztardowym i farsz ryżowy Chlebowego Pyszniutka zapiekłem w około 180 stopniach w brytfannie wyłożonej liśćmi topoli na obiedzie był tatko i najbliższa rodzina"
dzikuje kocham wspominam rozpaczam po tobie
[link] 'Saturn pozerajacy swoj obiad'
[link] 'd.r.p.s.n.k.n.'
[link] 'Bierzcie i jedzcie'
[link] 'bfffstwst'

Nad wyraz miły i uprzejmy człowiek,skory do niesienia wszelkiego rodzaju pomocy.Zazwyczaj ubrany skromnie,w klasyczną czerń.Niekiedy brany za księdza,czasami zaś za jezuitę.Zapuszcza brodę,od czasu do czasu goli głowę na znak pokory.Nienawidzi swojej pracy i równie często siebie samego.Wciąż szuka.Nie pali,bo za coś trzeba pić
[link] 'kamerdyner'
[link] 'sapanie szatana'
[link] 'nie widze'
[link] 'wash my back'